Skrawki codzienności

Poranki lubię najbardziej

Wczesnym rankiem, gdy prawie wszyscy jeszcze śpią, lubię się budzić. Już od lutego kosy za oknem śpiewają o radości. Poza tym cisza, przestrzeń, którą można wypełnić wszystkim
– najśmielszymi planami, wyrównanym oddechem, zaufaniem do siebie…
Wstawać przed wschodem słońca lubię. Wtedy jest najmagiczniej.

poranek